Ile kosztuje kot rasowy /i dlaczego tak drogo/?

Jest to chyba jedno z najczęściej zadawanych hodowcom pytań.

I o ile w samym pytaniu nie ma niczego złego bo kto pyta nie błądzi, to już często odpowiedź, jaką otrzymują poszukujący kociego przyjaciela nie jest dla nich satysfakcjonująca i nie potrafią zrozumieć dlaczego TEN kociak kosztuje 3500 PLN, a TAMTEN jedynie 1500.

Dlaczego jeden hodowca chciałby za swoje kocię otrzymać 1500 złotych a drugi dwa razy tyle? Skąd takie duże rozbieżności?

Postaram się przedstawić temat na różnych przykładach, bo w tej kwestii jest wiele aspektów które warto poruszyć.

Jednym z aspektów mających wpływ na cenę jest często zapominany fakt, że..:

  • Kot rasowy jest dobrem luksusowym:

Niezwykle rzadko podnoszony argument, a właściwie fakt: kot rasowy jest dobrem luksusowym. Jeżeli ktoś nie jest gotowy na wydatek związany z zakupem dobra luksusowego, jest wiele kotów które czekają na pomocną dłoń i których posiadanie nie jest związane z niemalże żadną inwestycją oprócz emocjonalnej: siedząc w schroniskach czy też na ulicy tylko czekają żeby je ktoś pokochał…

Ale kot rasowy jest dobrem luksusowym, podobnie jak BMW serii 7 czy Tesla.

COLETTE Rusori House *PL, 18.03.2020

Czy słyszeliście, żeby ktoś kiedyś pytał  dlaczego BMW serii 7 kosztuje w wersji podstawowej 420 000 PLN albo dlaczego producent Tesli wycenił ją na prawie pół miliona złotych? Ja nie słyszałam.

Jestem pewna, że się ze mną zgodzicie: mały Fiat może oznaczać codzienny środek transportu, niską cenę i oszczędność paliwa, natomiast Mercedes — niezawodność, komfort, luksus i prestiż.

W przypadku małego Fiata w procesie zakupu cena będzie grała istotną rolę – jednak w przypadku zakupu Mercedesa ta cecha jest drugorzędna.

Dobra luksusowe to w definicji „produkty zwykle znanej marki, często unikalne, wysokiej jakości, niedostępne dla każdego, charakteryzujące się wysoką ceną, przeznaczone dla osób poszukujących najwyższej jakości, oczekujących obsługi ekskluzywnej i elitarnej„.

A zatem: Kot rasowy to zwierzę domowe, pochodzące zwykle ze znanej, elitarnej hodowli, o udokumentowanym pochodzeniu, niepowtarzalne, o najlepszych cechach zdrowotnych, charakteru i wyglądu, niedostępne dla każdego. Nowa rodzina naszego przykładowego kota zostanie w hodowli „obsłużona i potraktowana ekskluzywnie i elitarnie”, w chwili opuszczenia hodowli kocię otrzyma komplet dokumentów, wyprawkę oraz gwarancje zdrowotne.

Wniosek? Zwierzę nie jest rzeczą, ale kot rasowy jest dobrem luksusowym!

Dlaczego zatem – skoro już wiemy że kot rasowy to dobro luksusowe – tak często hodowcy słyszą pytanie „Dlaczego tak drogo?”…

CECILIA & CLARA Rusori House *PL, 18.03.2020

Warto byłoby jednak zadać pytanie odwrotnie: „Dlaczego tak tanio?”… Hodowca ma bowiem do dyspozycji kilka „narzędzi” które mają wpływ na cenę kociątka – mogą ją (nawet znacząco) obniżać lub też podwyższać:

  • Żywienie:

Brzmi banalnie, jednak wcale nie jest: kota można wyżywić właściwie wszystkim: można go karmić najgorszej jakości karmą, a nawet ryżem z warzywami, albo też karmą typu premium. Jaka jest różnica, pomijając kwestie zdrowotne?

Kilogram najwyższej jakości, wysokomięsnej, bezzbożowej karmy suchej to koszt ok. 45 PLN. Kilogram karmy suchej słabej jakości to koszt ok. 7 PLN za kilogram.

Różnica jest? Jest. 100 g jakościowej karmy mokrej to koszt ok. 4,50 PLN. Koszt 100 g mokrej karmy słabszej to… 1,10 PLN! Różnica jest? Chyba nie trzeba odpowiadać na to pytanie… a o suplementacji i dodatkowych mięsach nie będę już wspominać…

Wyobraź sobie teraz, że hodowca daje Ci wybór: możesz kupić to śliczne, puchate kociątko po „normalnej” (czyli „wyższej”) cenie – wtedy będzie karmione najlepszej jakości karmą, otrzyma dodatkowo witaminy i suplementy, które zapewnią mu prawidłowy rozwój. Albo możesz zapłacić mniej, ale Twój kociak nie dostanie ani żadnych witamin, ani tym bardziej karmy typu premium a jedynie najtańszą karmę z Tesco. Co wybierzesz..?

  • Warunki w hodowli:

Rzadko poruszany temat, pewnie dlatego że jest nieco ‚niezręczny’. Oczywiście że można na 35 m kwadratowych mieszkania mieć 5 albo 15 kotów. Nie chcę też napisać, że 5 żyjących na 35 metrach kotów będzie nieszczęśliwych. Podobnie jak jest wiele rodzin, nawet wielodzietnych, które żyją szczęśliwie na małej powierzchni. Ale, czy nie żyliby bardziej komfortowo i nie rozwijali swoich pasji intensywniej jeżeli mieliby do dyspozycji nie 35 ale 70 metrów?

Oczywiście, kocię mające do dyspozycji ograniczone miejsce, rzeczy i bodźce do zabawy też może wyrosnąć na wspaniałego, otwartego na świat i ludzi kota, który sobie doskonale poradzi w podróży czy różnych sytuacjach stresujących jak np. wizyta u weterynarza.

Ale czy szanse na to nie będą większe jeżeli będzie ono miało do dyspozycji nie tylko przestrzeń, ale także całe mnóstwo edukacyjnych zabawek, odwiedzi wiele miejsc i będzie miało stały kontakt z człowiekiem?

CREDO Rusori House *PL, 18.03.2020

Często pojawia się problem co zrobić z kotem na czas wakacji? Bo kot nie lubi podróżować, bo się stresuje w nowych miejscach, nie lubi jeździć samochodem/ pociągiem / samolotem itp. itd. – ‚wymówek’ jest dużo, ale prawda jest zwykle jedna: koty będąc kociętami nie poznały żadnego innego środowiska niż hodowlane. Wiele hodowli ma dedykowane kotom pomieszczenia, które kocięta, nawet po wszystkich szczepieniach, rzadko opuszczają. Jak nietrudno się domyśleć: w dorosłym życiu te koty nie będą zapalonymi podróżnikami, a wizyta np. u groomera, weterynarza czy w kawiarni będzie dla nich po prostu stresująca…

UWAGA!  Znam i szanuję kilka hodowli które mają do dyspozycji niedużą przestrzeń, podobnie jak znam i szanuję tez takie, które przeznaczyły dla swoich kotów specjalne pomieszczenia. Każdy przypadek trzeba traktowac indywidualnie i dlatego odwiedziny w hodowli, z której chce się zakupić kociaka, powinny być obowiązkiem każdej przyszłej kociej mamy i przyszłego kociego taty! Naturalnie – nie zawsze jest to możliwe, należy wtedy dołożyć wszelkich starań, aby poznać wybraną hodowlę najlepiej jak to będzie możliwe.

  • Kariera wystawowa:

Często w przypadku osób poszukujących kotka do towarzystwa w tym momencie pada argument:

‚ale my nie szukamy kotka na wystawy, tylko do towarzystwa!’.

W porządku, tyle tylko, że podobnie jak praca magisterska jest sprawdzianem nabytych przez 5 lat studiów umiejętności, tak dla hodowli wystawa jest sprawdzianem wyniku ich pracy hodowlanej! I wcale nie mam na myśli jedynie wyglądu kota!

Wystawa jest także sprawdzianem charakteru kota: zwierzęta agresywne, bojaźliwe, z niestabilnym temperamentem nie zajmą dobrej lokaty na wystawie, a nawet mogą zostać… zdyskwalifikowane: takie koty nie powinny trafić do hodowli i nie uzyskają licencji hodowlanej!

Zatem: Rodowód to nie snobizm – rodowód to potwierdzenie, że zakupione kocię, które ma nam przecież towarzyszyć przez następne kilkanaście lat ma określone cechy psychiczne i fizyczne!

UWAGA! Podnoszonym często przez ‚hodowle’ (tzw. ‚pseudohodowle’) nastawione na szybki zysk argumentem jest że ‚wyrobienie rodowodu kosztuje’.  Całkowity koszt rodowodu nie przekracza 30 PLN, zatem jeżeli hodowca używa takiego argumentu powinno się już mieć na baczności! Poza tym, żadna szanująca się hodowla nie sprzeda swoich kociąt poniżej określonej ceny. Pseudohodowle natomiast tak. 

  • Etap w doświadczeniu i sukcesach hodowlanych:

Właściwie nigdy nie poruszana kwestia, która jednak zwykle ma istotny wpływ na cenę kocięcia.

Początki hodowli – etap 1: czyli rodzi się pomysł o zostaniu hodowcą. Najczęściej w tym okresie początkujący hodowca doświadcza wszystkiego po raz pierwszy: pierwsze koty, pierwsze wystawy, pierwsze kocięta. Na tym etapie zwykle (nie zawsze) wszystko jest na lepszym lub gorszym (częściej) poziomie: koty użyte do hodowli (a zatem również kocięta) nie zawsze są ideałem standardu (wzorca) rasy, wyniki na wystawach są częściej średnie, organizacja i opieka nad hodowlą nie jest jeszcze doprowadzona do perfekcji… na tym etapie zwykle uczciwość (brak doświadczenia, kocięta nie zawsze są ideałem rasy) i lęk (co będzie jak moje kociaki nie znajda nowych domów?) znajdują odzwierciedlenie w niższej cenie.

UWAGA! Niższa cena jest często także wynikiem tzw. ‚pseudohodowli’, czyli ‚rozmnażalni’ kotów bez ich poszanowania, bez zapewnienia im najlepszych możliwych warunków, wszystkie działania są ukierunkowane jedynie na zysk. Żadna szanująca się hodowla nie sprzeda swoich kociąt poniżej pewnej ceny. Pseudohodowle natomiast tak.

Rozwój hodowli – etap 2: ten etap może wyglądać różnie: jedni hodowcy intensywnie się w tym okresie szkolą, inni angażują się jako stewardzi podczas wystaw, w hodowli przybywa zarówno sukcesów hodowlanych jak i wystawowych, pojawiają się nowe, doskonałe koty i krystalizuje się plan hodowlany. Często w tym momencie hodowcy podejmują decyzję o posiadaniu własnego kocura hodowlanego i hodowli zamkniętej. Odwiedzają więcej wystaw światowych, wyjeżdżając także za granicę. W tym momencie hodowca już wie do czego dąży, zdaje sobie sprawę z jakości swoich kociąt i fakt ten powinien znaleźć odzwierciedlenie w cenie. Koty mieszkające w hodowli posiadają komplet badań genetycznych wskazanych dla danej rasy wraz z badaniami FIV/FELV i są bieżąco monitorowane pod kątem zdrowotnym oraz przechodzą regularnie poszerzone badania profilaktyczne – diagnostyczne. Hodowca jest w stanie udzielić szczegółowych informacji na tematy zdrowotne swoich kotów.

Hodowla dojrzała – najwyższy etap 3: doświadczenie hodowcy jest już duże, jego koty zajmują wysokie lokaty podczas wystaw w kraju i za granicą i są w związku z tym wzorem rasy – zarówno pod katem wyglądu jak i charakteru. Hodowca potrafi doskonale określić jakość kocięcia, do hodowli trafiają jedynie najdoskonalsze koty pod kątem zdrowia, charakteru i wyglądu. Krycia są doskonale przeymyślane, planowane, hodowca potrafi posługiwać się złożonymi narzędziami hodowlanymi (jak np. inbreeding) i odpowiedzieć na skomplikowane pytania, także genetyczne. Kupując kocię z doświadczonej hodowli otrzymujemy zwierzę bliskie ideałowi, z dopracowanymi cechami charaktereru i wyglądu. Koty mieszkające w hodowli posiadają komplet badań genetycznych wskazanych dla danej rasy wraz z badaniami FIV/FELV i są bieżąco monitorowane pod kątem zdrowotnym oraz przechodzą regularnie poszerzone badania profilaktyczne – diagnostyczne. Hodowca jest w stanie udzielić szczegółowych informacji na tematy zdrowotne swoich kotów.

Uwaga! Ilość miotów w karierze hodowlanej nie jest koniecznie odzwierciedleniem etapu na jakim znajduje się hodowla – nie zawsze bowiem „ilość” oznacza „jakość”. Jest wielu hodowców, u których kojarzenia są wynikiem złożonych przemyśleń i analiz genetycznych, znajomości linii, przodków itp. – krycia zatem są celowe i nie muszą się zwielokrotniać. Nie musi to być regułą – hodowla może prowadzić wiele linii równolegle – ale warto o tym pamiętać w rozmowie z hodowcą podczas poszukiwań „tego jedynego” kociątka pamiętając jednocześnie od zasadzie „Nie wszystko złoto co się świeci”.

Przykład analizy dziedziczenia przygotowany dla Carmel Rusori House *PL

Pozostałe faktory: Żywienie, warunki w hodowli, opieka weterynaryjna i kariera wystawowa to oczywiście nie wszystkie czynniki determinujące cenę kociątka: np., celowo nie ‚wyliczam’ ile kosztuje opieka weterynaryjna, w tym szczepienia, odrobaczania, kastracja, sterylizacja itp. – takich treści jest w internecie już sporo, i szkoda się powtarzać. Zainteresowanych odsyłam do artykułu na stronę PFA, zrzeszonego w federacji FIFE, Stowarzyszenia Polskich Kotów: KLIKNIJ TUTAJ .

PAMIĘTAJ! Tylko kocięta, których rodowody zostały wystawione przez federacje zrzeszone w World Cat Congress są zwierzętami rasowymi. W Polsce są aktualnie 3 działające legalnie federacje: WCF, FIFE oraz TICA – zatem hodowla która proponuje Ci kocię powinna być zrzeszona w jednej z nich, lub też w jednej z poniższych:

Legalnie działające federacje i kluby felinologiczne w Polsce i na świecie /2019/
!!! Jeżeli chcesz pobrać schemat legalnie działających federacji i klubów felinologicznych w Polsce i na świecie kliknij  TUTAJ

 

Mam nadzieję, że udało mi się nieco przybliżyć kwestie związane z decyzją, którą – jednak – podejmuje się na całe życie. Wybór hodowli, z której będzie pochodził Twój mały przyjaciel będzie miał istotną rolę w Waszej wspólnej przyszłości. Dlatego, jeżeli uznasz, że czegoś brakuje, lub masz swoje doświadczenia – dobre lub złe – albo po prostu chcesz nam przekazać swoją opinię – napisz albo zadzwoń: rusori.house@gmail.com lub +48 606 281 031. Słowa krytyki – również mile widzane!

Zostań z Nami jeszcze 5 minutek! Czytaj więcej naszych wpisów – kliknij:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s